Zróbmy sobie Walentynki

W pewnej grupie branżowej pojawiło się pytanie, czy jest sens robić promocję walentynkową, skoro nikt tego święta nie lubi? W odpowiedzi pojawiły się głosy, że jak to nikt nie lubi, że ja lubię i ja, i ja też i w ogóle to skąd taki wniosek? Pani, która zadała pytanie o promocję powołała się na wszystkie dyskusje, które miała okazje czytać, a w których walentynki tylko krytykowano.

To ciekawe, że o walentynkach najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy ich nie lubię i nie obchodzą. Prawie nigdy w tych dyskusjach nie uczestniczą ludzie, którzy celebrują święto miłości.

Przeciwnicy co roku podają te same argumenty: komercyjne święto, kocha się cały rok i kiczowaty róż.

Tymczasem to ty decydujesz o tym, czy twoje walentynki będą otulone kiczem różowych serduszek i pluszaków. To, że sklepy przyjęły taką estetykę nie oznacza, że ty też musisz. Dlatego zamiast gadać, że nie obchodzisz, bo to kiczowate święto, spraw, by kiczowate nie było. Jeśli dla kogoś na Boże Narodzenie kiczowata jest kolorowa choinka, to po prostu ubiera ją w jeden kolor, a nie krytykuje całą tradycję ubierania choinki. Wcale nie musisz iść do kina na Greya, bo tak media każą. W ten sam dzień swoją premierę ma „Czarna Pantera”. Masz wybór.

Zaniczka jakiś czas temu napisała bardzo ładny tekst o tym jak wygląda jej związek. Jaki jest trudny i wymagający. Byłby to tekst jeszcze ładniejszy, gdyby nie powstał po to by bojkotować walentynki. Fakt, że Zaniczka i jej mąż nie obchodzą walentynek, to jest ich wybór. Tymczasem Zaniczka daje komunikat – nasza miłość jest zbyt wymagająca, by obchodzić tak banalne święto. Tak sobie myślę, że może z powodu tego trudu trochę banalności, tak dla odmiany, by nie zaszkodziło.

Żadne inne święto nie budzi tylu skrajnych reakcji, tylu dyskusji, tylu emocji. Żadne inne święto nie jest oskarżane o wszystko co najgorsze. Tylko, że to nie z walentynkami jest problem, to święto takie samo jak dzień kobiet czy dzień matki. Problem jest, jak to bywa najczęściej, z ludźmi. Walentynki to jest po prostu wybór, nic więcej. Dokonujesz wyboru: czy chcesz obchodzić, czy nie. Jeśli chcesz, to jak? Jeśli nie chcesz obchodzić, to nie obchodzisz i tyle, a nie łazisz po internetach i ubliżasz wszystkim, którzy mają inne zdanie.

Tak na sam koniec odniosę się do argumentu o kochaniu przez cały rok. Babcie i mamę też kochasz cały rok, a jednak raz w roku idziesz do nich z prezentem, bo mają swój wyjątkowy dzień i uważasz, że na ten dzień zasługują i jakoś nie gadasz, że nie potrzebujesz Dnia Matki do okazywania miłości mamie. Z Walentynkami jest tak samo. Nie potrzebuję Walentynek, by okazywać miłość mężowi, ale uważam, że nasza miłość jest tak cudna, że zasługuje na swoje święto.

(Visited 225 times, 1 visits today)
Navigate