Zrób coś dla niego

Często ludzie – nie wiem po co – zadają sobie pytanie: dla kogo coś robi kobieta? Czy chodzi o makijaż, wizyty u fryzjera, czy naukę gotowania – zawsze znajdzie się ktoś, kto spyta, po co to i dla kogo to. Odpowiedzią oczywistą jest, że dla siebie, własnego rozwoju, a – broń, Boże – dla swojego faceta.

Prawie 10 lat temu moja siostra była w związku z chłopakiem, który jej powiedział, że lubi ją ubraną na biało. Siostra momentalnie wzbogaciła się o całą masę białych ciuchów. Strasznie się z niej wtedy śmiałam, zwłaszcza, że ta biel średnio do niej pasowała i ona o tym wiedziała. Nie przeszkadzało jej to jednak w noszeniu się jak płatek śniegu, bo jej chłopak był nią zachwycony.

Po latach spytałam tę samą siostrę czy jest coś złego w tym, że na spotkanie z pewnym panem założę szpilki, tak specjalnie dla niego, bo on lubi kobiety w szpilkach. Odpowiedziała, że nie ma, że mam zakładać, a nawet kupić nowe. I miała rację.

Żyjemy w takim świecie, w którym źle widziane jest, gdy kobieta robi coś dla swojego mężczyzny, a nie dla siebie. Obdzieramy ją wtedy z osobowości, a nawet godności. Spójrzmy prawdzie w oczy. Co złego jest w tym, że chcemy się podobać partnerowi?

Mój mąż lubi, gdy mam paznokcie pomalowane na czerwono. Kiedy maluję paznokcie i sięgam po jeden z czerwonych lakierów, to zawsze z myślą o nim. Buty staram się kupować zawsze skórzane, bo także w takich gustuje mój mąż. Nie przeszkodziło mi to jednak ostatnio kupić butów, które on uważa za obrzydliwe. Gdy powiedział mi, że podoba mu się moja bluzka, to staram się ją częściej nosić, ale noszę też te, które uważa za brzydkie. Logiczne jest, że chcę się podobać mężowi i wolę kupować rzeczy, które jemu także sie podobają.

My, kobiety, lubimy się podobać. Dlaczego zatem nie wykorzystać posiadanej wiedzy, by podnieść własną atrakcyjność w oczach swojego faceta? Czemu by nie kupić bielizny w jego ulubionym kolorze, nie spryskać się perfumami, które mu się podobają?

Bardzo chciałam znaleźć coś złego w robieniu czegoś dla kogoś, kogo się kocha, ale nie umiałam.

Gdy znów ktoś spyta z pogardą w głosie: „Robisz to dla siebie czy swojego partnera?”, możesz spokojnie z dumą odpowiedzieć, że dla partnera, bo lubisz mu się podobać, chcesz być dla niego atrakcyjna i to jedna z Twoich metod okazywania mu miłości, a  Twoje poczucie wartości w żaden sposób na tym nie cierpi.

(Visited 1 168 times, 3 visits today)
  • Bardzo, bardzo się zgadzam!

  • Ja również 🙂

  • Ja myślę, że wszystko zależy od tego JAK my się z tym czujemy 🙂 i fakt, jeśli robisz coś dla faceta – jesteś głupia – takie pokutuje przekonanie. Ja zostałam namówiona na blond włosy, bo sama z pewnością nie zdecydowałabym się na tyle roboty. A chodziło mi po głowie dluuuugo. Dziś jestem szczęśliwa blondynka i marzę o popielu, kiedy On uwielbia żółte. I co… no cóż, kompromis – mam jasne, ale zdecydowanie popielate 🙂

  • www.mojenozyczki.blogspot.com

    Bardzo dobrze napisane. Ważne, żebyśmy wszystkie te rzeczy robiły nie dla samego partnera, tylko także dla siebie.

Navigate