Wszystkie jesteśmy ładne

Przynajmniej raz dziennie to widzę: apel do kobiet napisany przez faceta. Zawsze zaczyna się tak samo „Drogie Panie…” a po tym następuje litania rzeczy, które my – kobiety powinnyśmy robić, żeby podobać się mężczyznom. Dostajemy wytyczne, jakie powinnyśmy mieć paznokcie, włosy, makijaż, buty, figurę, ciuchy, torebkę, nogi, dłonie, stopy, usta, biust, pośladki, itd.

A ja się pytam: A co mnie to obchodzi, co powinnam by podobać się anonimowemu internaucie? Na cholerę mi te wytyczne? Czy naprawdę ten ktoś sądzi, że wezmę sobie to do serca, bo zrobił o tym demota? Dlaczego w ogóle jakiejkolwiek kobiecie powinno zależeć na spełnieniu oczekiwań autorów demotywatorów, autorów memów, postów na Facebooku, blogerów?

Zawsze znajdzie się ktoś kto powie, że te wytyczne są nieprawdziwe, bo on lubi kobiety w rozmiarze XL albo XS. Ktoś powie, że kobieta powinna nosić szpilki, to ja postawię przed nim swojego kolegę, który uwielbia kobiety w trampkach. Zwolennikom naturalnych paznokci przedstawię swojego męża, który woli pomalowane na czerwono. Tym, którzy mówią, że kobieta powinna być naturalna, wskażę palcem zwolennika mocnego makijażu. Temu, który będzie przekonywał, źe kobieta powinna mieć długie włosy, opowiem o znajomym, który umawia się tylko z krótkowłosymi dziewczynami. Mogę tak długo wymieniać, obalać durne tezy o tym, jak powinna wyglądać, co powinna umieć.

Czytam te wytyczne i dochodzę do wniosku, że powinnam zostać starą panną i to bez kotów. Nie powinnam się nigdy nikomu spodbać. Tymczasem jestem szczęśliwą mężatką z dwójką dzieci. Jakim cudem, skoro nie jestem długowłosą blondynką w rozmiarze S ale za to z wielkim biustem?

Choć wydaje mi się to absurdalne, to wiele kobiet daje się na to nabrać. Próbują wpisać się w jakieś normy stworzone przez panów siedzących przed komputerem i uważających, że ich zdanie jest takie ważne, iż wpłynie na życie wszystkich kobiet. Przykre jest to, że niestety wpływa bardziej lub mniej świadomie.

Każdy typ urody ma swoich koneserów. Wysokie brunetki, niskie blondynki, pulchne szatynki – wszystkie znajdą kogoś, dla kogo będą ideałem urody. Nie musimy od razu skracać paznokci i zmywać makijażu, bo tak na lolmanii napisali. Tak sobie myślę, że nie tylko kobiety powinny to zrozumieć, ale i kolejni mężczyźni, którzy uważają, że wiedzą, co podoba się wszystkim innym mężczyznom. Nie wiesz, nigdy się nie dowiesz.

Czy to się komuś podoba, czy nie, to tak naprawdę wszystkie kobiety są ładne. Wszystkie możemy spodobać się komuś, bez względu na to, jakie buty nosimy.

(Visited 276 times, 1 visits today)
  • Asia Kosecka

    Mame mi podsuwa co i rusz ładne sukienki, buty na szpilkach i inne tego typu rzeczy, bo „masz już swoje lata i zamiast glanów powinnaś nosić się elegancko! Co na to powie twój ukochany?!”. A ja tak sobie myślę, że przede wszystkim mam podobać się sobie, a nie innym, czuć się ze sobą dobrze, a nie przez pryzmat tego, jak mnie widzą inni. A ukochany i tak woli mnie w glanach niż w szpilkach ;). Wpis jak najbardziej w punkt :3.

Navigate