Ustąp miejsca, gówniaro

Szczesliva napisała tekst, o tym jak wzięła się za wychowanie niewychowanego studenta w tramwaju, zrzucając mu słuchawki z uszu, by następnie dać upust swojej frustracji, bo ten młody człowiek nie ustąpił jej miejsca, a siedział na miejscu uprzywilejowanym. Nigdy w życiu nie przeczytałabym tego tekstu, bo nie przepadam za blogami rodzicielskimi, ale udostępnili go Mądrzy Rodzice, za których adminem przepadam, dlatego czytam to, co publikują.

Już mało co w internecie potrafi mnie wyprowadzić z równowagi. Już rzadko kiedy biorę udział w dyskusjach internetowych. Nawet jeśli mnie korci, by coś napisać, to ostatecznie odpuszczam, ale tym razem było inaczej. Za każdym razem, gdy ktoś zarzuca chamstwo młodym ludziom w autobusie, czuję się w obowiązku stanąć w ich obronie, bo tym samym staję w obronie samej siebie.

Widząc na miejscu uprzywilejowanym w autobusie siedzącego młodego człowieka, nastolatka, studenta, kogoś, kto z definicji jest młody, zdrowy i pełen energii, nie bierzesz pod uwagę, że to miejsce może mu się należeć. Nie dość, że siedzi, to jeszcze na takim miejscu – szczyt chamstwa. Reszta młodzieży w autobusie jest tylko odrobinę mniej chamska, bo może zajęli miejsca „dla wszystkich”, ale wciąż siedzą.

Opowiem wam teraz pewną historię. Miałam 16 lat i jechałam do szkoły autobusem, siedząc właśnie na miejscu uprzywilejowanym. Nie minęło dużo czasu, gdy stanęła przede mną starsza kobieta wymachując torebką, że mam jej ustąpić miejsca, bo jej się należy. Odmówiłam, ot, tak po prostu, powiedziałam, że nie zejdę, bo… mi też się należy.

Nie byłam niewychowana gówniarą, byłam gówniarą niepełnosprawną. Byłam po porażeniu nerwu strzałkowego, od kolana w dół nie miałam czucia w nodze, stopa to był tzw. koński zwis, pomagała mi orteza. Kulałam, szybko się męczyłam chodząc i stojąc, miałam zachwianą równowagę, bo tak naprawdę cały czas stałam tylko na jednej nodze. Musiałam siedzieć, wybrałam miejsce, które mi się należało tak samo jak tamtej kobiecie i może jeszcze komuś. Ja po prostu zajęłam to miejsce pierwsza.

Nie będę walczyć o miejsca siedzące dla osób starszych i kobiet w ciąży, będę walczyć o ludzi młodych, którzy są traktowani niesprawiedliwie tylko dlatego, że są młodzi. Weź, proszę, na przyszłość pod uwagę, że nie każdy nastolatek nie ustępuje miejsca, bo jest bezczelny, chamski i niewychowany. Pomyśl o tym. Niepełnosprawności często nie widać. Nie sugeruj się tym. Nie twierdzę, że większość młodych ludzi ma problemy ze zdrowiem, chodzi mi tylko o to, że nie można tego wykluczyć.

Wszyscy krzyczą, że nikt nie ustąpił miejsca, ale, gdy tak się dzieje wystarczy, poprosić o jego ustąpienie. Większość ludzi nie ustępuje miejsca nie dlatego, że nie chce, a dlatego, że nie dociera do nich, nie zarejestrują, że ktoś może tego miejsca potrzebować. To, co uważamy za specjalne odwrócenie wzroku, wcale takim być nie musi. Takie wytłumaczenie po prostu pasuje nam do teorii o chamstwie.

Szczesliva miała odwagę publicznie zbesztać chłopaka, a nawet naruszyć jego nietykalność cielesną, ale nie miała odwagi grzecznie poprosić o ustąpienie miejsca. Zachowała się jak rasowy moher szukający zaczepki, bo wbrew wszystkiemu, co się mówi, to najwięcej problemów w autobusie sprawiają właśnie ludzie starsi, a nie młodzież. Ta znienawidzona, niewychowana młodzież, ile razy bym nie widziała, zawsze grzecznie miejsca ustępuje, nawet jeśli nie sama z siebie, to po wcześniejszej prośbie.

Ludzie w każdej grupie wiekowej, bez względu na płeć, mogą nie ustąpić miejsca i okazać się zwykłymi chamami, ale tak naprawdę większość chamami nie jest. Zanim więc zaczniesz wieszać psy na kolejnym młodym człowieku, grzecznie spytaj o ustąpienie miejsca, bo jestem przekonana, że, jeśli będzie mógł Ci je ustąpić, to to zrobi.

(Visited 952 times, 1 visits today)
Navigate