Social Media Start. Moje życie Start.

Znasz ten stan, gdy każda czynność Cię boli? Gdy wstanie rano z łóżka wydaje się być ponad twoje siły? Ogarnia Cię wszechobecny smutek, na nic nie masz siły i ochoty, wszystko zdaje się być pozbawione sensu. Robisz minimum tego co zawsze, Robisz tylko to, co musisz, a okazuje się, że musisz coraz mniej. Może na początku próbujesz się jakoś pozbierać, ktoś ma do Ciebie pretensje, ale później jedno i drugie przestaje mieć dla Ciebie znaczenie. Tak żyjesz z dnia na dzień, coraz dłużej, coraz bardziej zmęczony tym stanem.

Tak żyłam przez ostatnie tygodnie. Wolałabym, żeby dla Ciebie było to obce, ale – na ile znam życie – przynajmniej raz w życiu większość z nas przeszła przez coś podobnego.

Zaniedbałam obowiązki zawodowe, domowe i siebie. Miałam też milion usprawiedliwień i magiczne „od jutra”. Tylko, że „jutro” nie nadchodziło. Jednak któregoś dnia listonosz przyniósł książkę – „Social Media Start” Jasona Hunt.

12985421_831997893610826_1867244179578535172_n

Gdy zaczęłam ją czytać, z każdą przeczytaną stroną czułam się coraz bardziej przez autora karcona. Miałam wrażenie, że stoi nade mną i krzyczy na mnie za zaniedbania, do jakich dopuściłam przez ostatni czas. Czytałam i coraz pokorniej chyliłam głowę pod natłokiem pretensji. Najgorsze było jednak to, że musiałam mu przyznać rację.

Tomek „krzyczał” ale jednocześnie mówił, co teraz mam zrobić, jak ożywić moje upadające miasto. Niby nie było w tym nic, czego bym nie wiedziała. Uzbrojona w tę  wiedzę, a także tę z jego poprzednich poradników, na blogowaniu jako tako się poznałam, a  jednak w tym momencie potrzebowałam motywacyjnego kopa, by się ogarnąć. Otrzymałam go, ale nie tylko.

Gdy dotarłam mniej więcej do połowy książki, Jason przestał mnie poganiać kijem, a wyciągnął marchewkę. Dalej przekazywał mi swoją wiedzę, ale tym razem głaszcząc po główce, bym się nie martwiła, bo każdy miewa gorsze dni i znów dostałam rozwiązanie, jak sobie w takich sytuacjach poradzić.

Pytanie wiec: czy książka Tomka Tomczyka to poradnik czy książka motywacyjna? Dla mnie jedno i drugie. Jeśli dopiero chcesz zacząć tworzyć w internecie, to musisz zacząć od tej książki, a następnie sięgnąć po jego poprzednie poradniki. Ta jest zdecydowanie dla zielonych w temacie ludków i z tej książki musisz wszystko brać z połykiem. Z kolejnych dwóch poradników weźmiesz tylko to, co Ci odpowiada, bo będziesz już znał kierunek rozwoju swojego bloga. Ponieważ ja już od jakiegoś czasu mam bloga, to dla mnie było to po prostu przypomnienie pewnej wiedzy, dodanie do tego kilku nowości, świeże spojrzenie na temat, ale przede wszystkim była to dla mnie motywacja.

Gdy skończyłam czytać wczoraj Social Media Start to poczułam, że stoję przed pewnym wyzwaniem. Spojrzałam na straty, których się dorobiłam i zrozumiałam, że przede mną czas naprawy. Zaczęłam od siebie. Doprowadziłam się do stanu używalności, a dziś rano pierwszy raz od dawna obudziłam się pełna energii i gotowa do działania.

(Visited 590 times, 1 visits today)
Navigate