Skojarzenia z onkologią

Wspomnienia zamykam w muzyce, zapachu, porach roku. Pewne rzeczy zawsze będą mi się kojarzyć z konkretną rzeczą.

Mam swoje skojarzenia z onkologią. Ty też masz. No dalej, pomyśl, z czym kojarzy Ci się onkologia, nowotwór, chemioterapia? Teraz przedstawię Ci moje skojarzenia na dźwięk słowa „onkologia”.

1. „Nostalgia anioła” i płyta Evanescence

Gdzieś w połowie leczenia, w trakcie trwania 2-go protokołu pojawiałam się na oddziale na 4 dni, a później jechałam na 10 dni do domu i tak 4 razy, zanim skończył się protokół. W tym protokole, w czasie pobytu w szpitalu zawsze, ale to zawsze, każdego popołudnia do później nocy czytałam „Nostalgię anioła” i jednocześnie słuchałam Evanescence. Dzisiaj, gdy usłyszę My Immortal pojawia mi się momentalnie przed oczami szpitalne łóżko i kroplówka z chemią.

2. Żółty ser i parówki

Wszystkie dzieci na oddziale: małe i duże, miały żółty ser i parówki. Jadło się to w ilościach hurtowych. Oczywiście na surowo, bez chleba czy innych dodatków. Bez względu na to, ile bym parówek ze sobą wzięła i tak by mi zabrakło. Bez względu na to, czy byłyby to dwie parówki czy dwa kilogramy. Firma Morliny nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, ile zarobiła na onkologicznych dzieciach.

3. Dieta lekkostrawna gotowana

Musicie wiedzieć, że na onkologii jedzenie to sprawa życia i śmierci, i to czasem dosłownie. Ponieważ pół oddziału jedzie na sterydach, jedzenie jest świętością. Rzecz w tym, że szpitalne jedzenie podchodziło pod dietę lekkostrawną gotowaną, która była po prostu ohydna. Gotowany kurczak i biały sos, są moim koszmarem sennym. Ostatnio, gdy byłam na siłowni, trenerka robiła ze mną wywiad odnośnie mojego zdrowia i kondycji i spytała się, czy stosowałam jakieś diety. Pierwsze, o czym pomyślałam, to ta cholerna dieta onkologiczna.

4. Ivan i Delfin i „Jej czarne oczy”


Hity lata z radiem Eska dochodziły i na onkologię. Upalne lato w 3 osobowej sali szpitalnej, gdzie było 5 osób, mijało nam więc w rytm czarnych oczu Ivana, a także szeroko zamkniętych oczu Ani Wyszkoni, a Jeden Osiem L mówiło nam „Jak zapomnieć”.

5. Zupki Amino

Niby zdrowsze niż te Vifona (nie mam pojęcia, kto to wymyślił). Zapoczątkowałam modę na jedzenie zupek instant, któregoś razu prosząc pielęgniarkę o przegotowaną wodę. Oczywiście pani ordynator nie podzielała naszego zdania odnośnie wartości odżywczych rosołu Amino, dlatego jedliśmy je po godzinie 14, kiedy zostawał tylko lekarz dyżurny.

Powiedz mi z czym Tobie kojarzy się onkologia?

Potraktuj ten tekst jako kolejny dowód na to, że na onkologii toczy się życie. Nie gorsze, nie lepsze, po prostu inne, ale wciąż życie.

(Visited 257 times, 1 visits today)
  • Witaj

    Co tu do Ciebie zajrzę, to dowiaduje sie o tobie nowych rzeczy, które mnie rozpierdzielają

    Onkologia to ostatnio słowo które często gości w moim domu i napawa mnie strachem.

    Ja sama jestem zawieszona w próżni bo jedni coś mi wynajdują a drudzy temu zaprzeczają, a ja mając tego dość zarzuciłam kontakty z lekarzami. I teraz Ty mi o tym przypominasz a ostatnio przypomniała mi o tym znajoma która ma przeżuty i dają jej dwa lata życia.

    To słowo z niczym mi się nie kojarzy prócz strachu.

    Serdecznie pozdrawiam 🙂

  • Asia Kosecka

    Onkologia -> szpital, po prostu…; szpital -> cuda na kiju, co myśmy robili na oddziale :D.
    Aczkolwiek ja i tak, jako permanentny samotnik najlepiej czuję się we własnym domu i pokoju, ale… Po pewnym czasie te wspomnienia są jednak cenne.
    O, z czym mi się jeszcze kojarzy? Z siatkówką. Dużo siatkówki. Oglądaliśmy siatkę cały dzień. I pamiętam rude dzieci. Dziwne rude dzieci. I karty. W karty grało się cały czas. I wakacje… Bo oczywiście zostałam wepchnięta na oddział w wakacje. Jawna krzywda na dziecku. O i jeszcze wampiry – bo miałam zakaz wychodzenia na słońce.
    Czasami diabeł nie taki straszny jak go malują… Wystarczy spojrzeć na niego „od kuchni” ;).
    (znowu buszuję bez ładu i składu po Twoim blogu 😀 )

Navigate