#Shareweek 2018: Dziewczyna z obrazka w kuchni

Andrzej Tucholski po raz kolejny zorganizował akcję #Shareweek, w której blogerzy polecają blogerów. Uważam, że ta akcja jest świetna, ponieważ dzięki niej możemy poznać sporo wartościowych blogów, o których wcześniej nie mieliśmy się pojęcia. Właśnie dlatego biorę w niej udział, odkąd zaczęłam blogować.

W tym roku bardzo chciałam wziąć udział w akcji, ale dotarło do mnie, że nie mam kogo polecić. Gdy brałam udział w akcji pierwszy raz, czytałam tak dużo blogów, że problemem było wybranie tych konkretnych trzech, które mogłam wskazać. Rzecz w tym, że po trzech latach większość tych blogów nie istnieje, a te, które pozostały, rozwinęły się w sposób dla mnie nieciekawy.

Dodatkowym utrudnieniem w wyborze jest to, że Andrzej sugeruje, by polecane blogi były dla mnie ważne, miały na mnie jakiś wpływ. Nawet gdy odszukałam w zakamarkach pamięci blogi, które czytam regularnie, to tak naprawdę mało który był dla mnie czymś więcej niż rozrywką.

Nagle mnie olśniło, że są blogi dla mnie bardzo ważne i wpływające na moje życie – BLOGI KULINARNE! Często okazały się dla mnie istotniejsze niż życiowe mądrości znajomych. W tym roku więc przedstawiam wam trzy blogi kulinarne, do których regularnie zaglądam i z których korzystam.

Tysia gotuje

Na bloga Justyny trafiłam całkowicie przez przypadek. Szukałam prostego przepisu na zupę pieczarkową. Większość przepisów była niepotrzebnie skomplikowana, a u Tysi był wyjątkowo prosty i przede wszystkim smaczny. Przejrzałam jej bloga i już zostałam. Upiekłam prawie każde ciasto z jej przepisu i zrobiłam wszystkie zapiekanki, które polecała. W czasach, gdy jedzenie musi być och, ach, ą i ę, najlepiej z dziwacznych składników, o których istnieniu nigdy nie słyszałam, u Tysi znalazłam kuchnię ciekawą ale nieskomplikowaną. W sam raz na rodzinne obiady.

Nerdy Cookin’

Czytając przepisy u Oli, często wyję ze śmiechu. Nie wiem, jak ona to robi, ale potrafi napisać przepis śmiesznie. Jej kuchnia jest ciekawa, inna niż ta, do której przywykłam i zawsze jest dla mnie kulinarnym wyzwaniem. Poza tym Ola uratowała mnie nieraz w dramatycznej sytuacji, radząc jak uratować żurek albo jak zrobić szybko lukier cukierniczy, gdy przepis, który posiadałam, nie miał szans wypalić. Widać, że ta dziewczyna zwyczajnie lubi gotować. No i na Blog Forum Gdańsk jej wizytówki to był karmelizowany boczek <3

aniagotuje.pl

Ania urzeka mnie tradycyjną kuchnią. Zawsze znajdę u niej przepis na ciasto, kolację czy obiad. Poza tym lubię w niej też to, że wchodzi w interakcje z czytelnikami. Gdy o coś pytam, to wiem, że dostanę odpowiedź. W ten sposób razem zmodyfikowałyśmy jej przepis na ciasto, tak, by wyszedł z niego tort urodzinowy. U Ani znajdzie się także przepisy, które dla większości będą idiotyczne np. jak ugotować jajko na twardo. Ja jednak uważam, że takie przepisy też są potrzebne, bo przecież wszyscy kiedyś zaczynaliśmy. Ja np. googlowałam kiedyś „Jak ugotować brokuły”.

Zostawiam wam też kilka blogów lifestylowych, które czytam regularnie, a przede wszystkim lubię autorów i to głównie ze względu na nich umieszczam ich blogi w moim shareweek’u.

 

Zwierz popkulturalny

Moje i Kasi poglądy kompletnie się różnią na wielu płaszczyznach, dlatego skupiam się u niej na recenzjach filmów i seriali i tekstach popkulturalnych. Bardzo cenię jej opinię i często pod jej wpływem decyduję, czy coś obejrzę czy nie. Poza tym na jej blogu jest sympatycznie.

Stay Fly

Janka polecam co roku, bo od trzech lat czytam każdy jego tekst. Lubię lekkość jego pióra. Nasz punkt widzenia na wiele kwestii jest taki sam, a ja lubię ludzi, z którymi mogę się zgodzić.

(Visited 179 times, 1 visits today)
Navigate