Rak? Mnie to nie dotyczy!

Pamiętam, gdy w pierwszej klasie gimnazjum mieliśmy jakieś zajęcia o zachorowaniach na raka. Nie jestem pewna, czy była to lekcja biologii, czy jakaś pogadanka, pamiętam natomiast, że wyszłam z klasy i powiedziałam do siebie „Boże, żebym tylko nigdy nie zachorowała na raka”. Po chwili się skarciłam, bo uznałam mój strach przed zachorowaniem na tak poważną chorobę za absurdalny. Dlaczego to miałoby dotyczyć mnie? Głupota. Rak jest gdzieś daleko niczym odległa planeta – wiemy, że istnieje, ale nie mamy z nią nic wspólnego. 

Jakieś 3 miesiące po tej krótkiej modlitwie na szkolnym korytarzu usłyszałam diagnozę – ostra białaczka limfoblastyczna. Rak już nie był daleko. Już nie był odległą planetą. Był moją planetą. 

Na białaczkę nie bardzo mamy wpływ. Nie da rady jej przewidzieć, wybadać. Atakuje, gdy już jest w dość zaawansowanym stadium. Póki nie da o sobie w żaden brutalny sposób znać, to się o niej nie dowiesz. Są jednak nowotwory, o których możemy dowiedzieć się szybciej. Nie musimy czekać na tsunami objawów. Do tej kategorii należy rak piersi – jeden z najczęstszych nowotworów wśród kobiet. 

Lubię sobie myśleć, że ja swojego raka już odhaczyłam, że – tak, tak – mnie to nie dotyczy. Jak wtedy na szkolnym korytarzu. Prawda jest jednak taka, że dotyczy mnie bardziej niż bym chciała. Jestem kobietą, mam piersi, czyli dotyczy. 

Nie znam żadnego sposobu zapobiegającego zachorowaniu. Pewnie dlatego, że taki nie istnieje. Rak dotyczy wszystkich. Nie chcę Cię jednak straszyć, chcę Cię uświadomić. Rak piersi dochodzi do zaawansowanego stadium zazwyczaj przez ignorancję. Przez to myślenie „mnie to nie dotyczy”. Ponieważ kobiety tak myślą, to lekceważą samobadanie piersi. Przeraża mnie, jak wiele kobiet uważa samobadanie piersi za paranoję, za wyszukiwanie sobie chorób na siłę. Myślą: „dobrze się czuję, po co się badać”. Tymczasem z wiekiem są coraz bardziej narażone na zachorowanie. 

W leczeniu raka piersi najważniejsza jest profilaktyka! 

Możecie badać się same. W internecie znajdziecie całą masę informacji, jak przeprowadzić samodzielnie samobadanie piersi. Pamiętaj jednak o najważniejszym – nie szukasz guza, sprawdzasz czy go nie ma! Szukając na siłę znajdziesz wyimaginowanego. Badanie nie jest trudne i zajmuje chwilę. Ja przeprowadzam je za każdym razem, gdy jestem pod prysznicem. Ale nie daj się zwariować to, że coś wyczujesz, nie oznacza zaraz, że masz raka.  To ma Cię tylko zmotywować do odwiedzenia lekarza. 

Niektóre kobiety w obawie, że coś wykryją badają się codziennie. Nie robimy tak. Raz w miesiącu wystarczy, najlepiej tydzień po menstruacji. 

Zaufajcie partnerowi. Serio. Znam całą masę przypadków, w których to mąż wyczuł pod palcami coś w piersi swojej żony. Brzmi może trochę filmowo, ale powiedzcie mi, kto jak nie mąż zna wasze ciało prawie tak samo dobrze jak wy? 

Mammografia to podstawowe badanie. Rzecz w tym, że przeważnie odkładane na później, na nigdy. Nie mamy czasu, chęci, boimy się wyniku i nie idziemy. Alternatywą może być badanie sprzętem  BRASTER. Jest znacznie dokładniejszy niż samobadanie piersi. Wykryje już najmniejsze zmiany, co daje więcej czasu na diagnozę i leczenie, a – co za tym idzie – zwiększa szanse wyleczenia. Badaniu Brastrem można poddać się już w większości miast w Polsce (i ciągle ich przybywa), w przychodniach i gabinetach ginekologicznych.  TU możesz sprawdzić gdzie w Twoim mieście możesz wykonać badanie. Jest to o tyle wygodne, że można je przeprowadzić przy okazji innej wizyty lekarskiej, bez konieczności skierowania i oczekiwania w długich kolejkach. 

Jak mówiłam, ta odległa planeta zwana nowotworem wcale nie jest tak odległa, jak byśmy chciały. Dotyczy każdego. Jest jednak grupa, która należy do grupy zwiększonego ryzyka: 

  • wystąpienie raka piersi w rodzinie – czym bliższa Ci rodzina (pierwszego stopnia), tym bardziej narażona jesteś 
  • czynniki genetyczne 
  • wiek – im starsza jesteś, tym bardziej narażona na zachorowanie 
  • wystąpienie raka piersi w przeszłości – jak już był w jednej piersi to jest zwiększona szansa, że pojawi się w drugiej 
  • czynniki hormonalne  – gdy zaczęłaś miesiączkować przed 12 rokiem życia lub przebyłaś menopauzę po 55 r.ż. 

Drogie Panie, bądźmy dla siebie dobre – nie tylko w ten sposób, że kupimy sobie pączki, zrobimy manicure albo sprawimy nową parę butów. Bądźmy dla siebie dobre i  zainwestujmy w swoje zdrowie. Na nic nam się te buty nie przydadzą na szpitalnym korytarzu. Tam nie wolno chodzić w – nawet najbardziej szałowych – szpilkach. Zbadajmy się teraz, by później nie powtarzać za wieloma, które ignorowały samobadanie: „gdybym wiedziała wcześniej…” 

Wpis powstał we współpracy z firmą Braster. 

(Visited 1 065 times, 1 visits today)
Navigate