Pochodzenie wad słuchu jest ważne

Czasami, gdy poznaję kogoś nowego albo ktoś nowy pojawia się na blogu i rozpoczyna się rozmowa na temat mojego niedosłuchu, ta osoba kompletnie nie rozumie, dlaczego ja nie słyszę, skoro mam aparat słuchowy. Czasem nawet zarzuca mi się, że na pewno robię coś źle, bo szwagier kuzynki koleżanki mojej siostry też niedosłyszy, ale ma aparat i można bez problemu się z nim dogadać, a nawet rozmawia przez telefon i ogląda telewizję, zatem dlaczego ja nie?

Takie porównywanie nie wynika ze złej woli, ale niewiedzy. Dla osób słyszących niedosłuch to niedosłuch, koniec tematu. Tymczasem niedosłuch ma różne przyczyny. Jedni rodzą się z wadą słuchu, inni tracą go w wyniku choroby, a jeszcze inni z powodu wieloletniej pracy w hałasie czy zwyczajnie ze starości.

Ze względu na ogromne różnice pochodzenia niedosluchu każda niedosłysząca osoba ma zupełnie inne potrzeby i inaczej ze swoim niedosłuchem żyje. W efekcie ktoś o tak samo głębokim niedosłuchu jak mój może znacznie lepiej funkcjonować, bo pochodzenie jego niedosłuchu jest inne.

Świetnym przykładem jest tu Janek, autor bloga Soczek pomarańczowy. Mamy tak samo głęboki niedosłuch, a tymczasem jemu aparat pozwala wyrównać słuch prawie do poziomu normalnego. Janek o wiele lepiej niż ja radzi sobie w kontaktach międzyludzkich, rozmawia przez telefon i słyszy mowę przez mikrofon. Dla mnie zaś to wszystko jest nieosiągalne.

Ktoś powie: może on ma lepszy aparat? Nic z tych rzeczy. Mój aparat jets rewelacyjny. W moim przypadku jednak rewelacyjny oznacza tyle, że słyszę. Pisząc ten tekst, jadę autobusem i słyszę pracę silnika, otwieranie drzwi, itd., ale jeśli jakiś pasażer mnie o coś spyta, to nie będę rozumiała o co. Bez aparatu otuli mnie cisza.

Moja wada słuchu to nie uszkodzenie mechaniczne narządu sluchu. U mnie uszkodzone są szare komórki odpowiedzialne za zmysł słuchu. Bywa tak, że czasem jakby się obudzą i słyszę znacznie lepiej. To trwa chwilę. Czasem jednak jest w drugą stronę i na jakiś czas słuch tracę bardziej, do tego stopnia, że nawet aparat mi nie pomaga. Przy tego typu wadzie słuchu aparat nie ma szans pomóc mi tak, bym funkcjonowała jak osoba słysząca.

(Visited 231 times, 1 visits today)
  • Asia Kosecka

    Twój wpis uświadomił mi, że jestem osobą pracującą w znacznym hałasie. W listopadzie będę mieć z tego tytułu badania słuchu – i decyzję, czy mogę nadal pracować w taki sam sposób, jak dotychczas.
    (Tak, śledzę Twojego bloga cały czas, nawet jak siedzę cichutko – i czytam z największą przyjemnością <3 )

Navigate