Pamiętam

Jeśli spytałbyś moją mamę czy mnie biła, odpowiedziałaby, że nie. Gdybyś spytał mnie o to samo, odpowiedź brzmiałaby tak samo. Jeśli spytałbyś moją mamę czy kiedykolwiek mnie uderzyła – machnęłaby ręką na to pytanie. Gdybyś mnie spytał, czy mama mnie kiedykolwiek uderzyła, opowiedziałabym Ci ze szczegółami…

Miałam jakieś 4 lata. Nie pamiętam wieku dokładnie, ale na pewno chodziłam wtedy do przedszkola. Nie pamiętam też dnia, ani godziny, ani jak wyglądałam, ani w co byłam ubrana. Pamiętam za to bardzo dobrze, że uciekałam z płaczem przed mamą, która szła za mną z kablem w ręce. Schowałam się na dolnej części łóżka piętrowego. Płakałam przepraszając i prosząc mamę, by mnie nie biła. Nie pamiętam, co wtedy zrobiłam, co zrobiłam aż tak złego, że zasłużyłam na lanie kablem. Pamiętam za to, że panicznie się bałam. Pamiętam jej zimne spojrzenie przy każdym uderzeniu. Pamiętam ból, jaki zadawał kabel. Pamiętam, że zakryłam twarz, by tam mnie nie uderzyła. Pamiętam, że gdy skończyła na moim małych, kilkuletnich nóżkach były czarne pręgi, które pozostawił kabel. Pamiętam poczucie samotności. Pamiętam, że bardzo potrzebowałam wtedy się do niej przytulić, potrzebowałam kogoś, kto mnie pocieszy, rzecz w tym, że osoba, która powinna to zrobić, właśnie z zimną krwią zadała mi ból.

Miałam 10 lat. Siedziałam w pokoju mamy próbując nauczyć się matematyki. Nie wiem, dlaczego właśnie tam. Może w moim pokoju, który dzieliłam z siostrą, ona akurat uczyła się innego przedmiotu. Miałam ogromny problem z tym przedmiotem. Nie rozumiałam zadań. Męczyłam się okrutnie. Co jakiś czas prosiłam mamę o pomoc. Nie umiała mi pomóc, bo sama matematyki nie umie. Był u mamy akurat jakiś znajomy. Mama z nim rozmawiała, a ja męczyłam się nad tym zadaniem. Nie pamiętam, co się stało. Może coś odpysknęłam. Nie wiem. Pamiętam za to, że w odpowiedzi zostałam uderzona w głowę. Pamiętam palące uczucie wstydu. Zaczęłam płakać, nie z bólu, a właśnie ze wstydu. Nie pamiętam, bym kiedykolwiek później w swoim życiu została tak upokorzona jak wtedy. Matematyki nadal nie umiem, a wstyd pojawia się za każdym razem, gdy przypomnę sobie tamtą sytuację.

Miałam 12 lat. Był czerwiec, pamiętam, bo akurat było po moich imieninach, na których dostałam jakieś pieniądze. Może to było jakieś 100 zł, dla dwunastolatki – majątek. Zaraz po szkole poszłam z siostrą i koleżanką po zakupy. Czas mijał nam beztrosko na wydawaniu pieniędzy na bzdury. Straciłyśmy rachubę czasu. W domu zazwyczaj byłam o 15.30 tym razem wróciłam ciut po 16. Pamiętam, że z siostrą kupiłyśmy dla mamy obrazek, byłyśmy z tego powodu bardzo dumne. Chciałyśmy jej sprawić przyjemność. Martwiłam się trochę tym spóźnieniem, ale uznałam, że się dogadamy. Weszłyśmy do domu, powiedziałyśmy wesoło „cześć”, nic więcej nie zdążyłyśmy. Uderzenie kabla nam przerwało. Mama biła na oślep. Raz mnie, raz moją siostrę. O ile dobrze pamiętam, dopiero gdy najstarsza siostra się wtrąciła, to mama przestała. Nigdy się nie dowiedziałam dlaczego nas wtedy pobiła. Obrazka nie chciała.

Pamiętam ze szczegółami 3 sytuacje, w których zostałam pobita przez mamę. Pamiętam je nie dlatego, że bicie u mnie w domu było normą, ale właśnie dlatego, że były to sytuacje nadzwyczajnie. Nadzwyczajnie też bolały.

Spotykam się niestety wciąż z głosami, że lanie od czasu do czasu nikomu jeszcze nie zaszkodziło, że może być dobrą metodą wychowawczą. Niech ten tekst będzie dla Ciebie dowodem na to, że dziecko jest w stanie zapamiętać nawet jedną taką sytuację. Zapamiętać i mieć żal, nosić w sercu ból. Opowiedziałam Ci sytuacje, która zdarzyły się w moim życiu wiele lat temu i za każdym razem, gdy wspomnienie tych wydarzeń wróci, ogarnia mnie smutek, żal i złość.

Gdy czasem moje dzieci wyprowadzają mnie z równowagi tak, że mam ochotę jednego i drugiego przełożyć przez kolano, przypominam sobie siebie jako czterolatkę z pręgami po kablu na nogach. Dziś te pręgi noszę w sercu. Nie chcę, by moje dzieci się mnie bały, by miały takie wspomnienia. Ty też nie chcesz.

(Visited 7 614 times, 1 visits today)
Navigate