Oddajmy im godność

Błażej Strzelczyk opublikował wczoraj na Facebooku taki oto wpis:

Nowy obraz

Jak myślisz: Co jest w tym wpisie kluczowe? To, że nie przegonił Adama? To, że go nakarmił? A może to, że szuka też dla niego spodni?

Powiem Ci co: Błażej oddał Adamowi godność człowieka. Pytając go nie tylko o to, czy jest głodny, ale też o to co, by zjadł, potraktował go jak równego sobie.

Wyobraź sobie, że dajesz bezdomnemu bułkę z serem, a on Ci na to, że nie lubi sera. Pomijam fakt, że człowiek głodny zje wszystko. Po prostu sobie wyobraź taką sytuację. Większość z nas, by się oburzyła. Nie dość, że oddajesz swoje jedzenie to ten jeszcze marudzi, bezczelny. Mamy w sobie takie przekonanie, że biedni lub bezdomni nie mają prawa wyboru, nie mają prawa narzekać, powinni się cieszyć, że dostali cokolwiek, nawet jeśli są to śmieci.

Zwróćmy też uwagę na to jak odzywamy się do bezdomnych. Przeważnie jest to, choćby i najmilsze, ale zwracanie się na Ty. Pan? Jaki Pan? Przecież to bezdomny. Wiadomo, na Pana to trzeba mieć wygląd i pieniądze.

W pomocy bezdomnym najważniejsze jest oddanie im tej godności. Potraktowanie ich jak człowieka, a nie – zbłąkanego psa, któremu rzucasz byle co ze swojego śniadania, a właśnie tak traktujemy tych ludzi. Nawet jeśli  dajemy im pełnowartościowy posiłek, to niewiele się ta darowizna różni od nakarmienia bezpańskiego kundla. Kundla dodatkowo po prostu pogłaszczemy.

Za każdym razem, gdy ktoś chwali się pomocą, np. w sposób, w jaki to zrobił Błażej, znajdzie się ktoś kto powie, że pomagać należy po cichu, a nie dla poklasku, że prawdziwa pomoc to ta, o której nikt nie wie. Tak bardzo się z tym nie zgadzam…

Nie ma piękniejszej motywacji do pomocy niż egoizm. Jeśli pomagasz tylko po to, by się poczuć lepiej, to super, bo w tej sytuacji obie strony zyskują. Często pomagając zapominamy o tym, co my zyskaliśmy pomagając. Bierze się to pewnie po części z tego, że źle widziane jest zyskiwać na pomocy, ale też dlatego, że nie pytamy siebie o to.

Kiedyś jako dziewczę młode, ale już pełnoletnie, wracając do domu minęłam całkiem nieźle mi znanego bezdomnego. Często chodziłam tą trasą, a wiec i często go tam widziałam. Bezdomny siedział na murku i palił papierosa, a raczej coś, co papierosem kiedyś było. Teraz było na nowo podpalonym petem znalezionym na ulicy. Mężczyzna ten palił zachłannie jakby bojąc się, że cokolwiek mu z tego papierosa ucieknie. Sama wtedy paliłam, a w paczce miałam jednego papierosa. Byłam w takim wieku, że zdobycie paczki fajek czasem graniczyło dla mnie z cudem, ale jednak zatrzymałam się i zadałam sobie pytanie : ile ja stracę oddając tego papierosa Panu z murka, a ile on zyska? Wróciłam się zatem i oddałam ostatniego papierosa bezdomnemu, którego przed chwilą minęłam. Oddając mu tego papierosa nie straciłam nic. Do końca dnia miałam dobry humor, bo podjęłam dobrą decyzję. Do dziś pamiętam bezgraniczne zdziwienie i radość tego mężczyzny, że ktoś go w ogóle zauważył. Pomogłam mu wtedy z egoizmu, chciałam zrobić dobry uczynek, chciałam się lepiej poczuć, pokazać sobie, że potrafię być dobrym człowiekiem, gdy chcę. Dla potrzebujących nasza motywacja jest bez znaczenia jeśli tylko stoi za nią szczera chęć pomocy.

A co z tymi, którzy żerują na pomocy innych? Co z tymi, którzy proszą o jedzenie, a wcale go nie potrzebują? Ot, taki pomysł na biznes. Ponoć tacy istnieją i ponoć jest ich dużo. Co z tymi, którzy mówią, że w domu głodne dzieci, a tak naprawdę chcą kupić alkohol? Czy im nie należy pomagać? Jak ich odróżnić od tych prawdziwie potrzebujących?

Wychodzę z prostego założenia: lepiej pomóc niż nie. Lepiej dać jedzenie czy pieniądze oszustowi niż nie pomóc prawdziwie potrzebującej osobie. Wolę być frajerką, która dała się nabrać, niż odmówić tej pomocy potrzebującemu.

Kantowanie, kombinowanie, cwaniactwo, oszustwa są wszędzie. Żeby się przed tym uchronić powinniśmy nie wychodzić z domu, unikać ludzi i nie korzystać z internetu. To, że mnie facet zdradził, nie oznacza, ze każdy facet zdradza. To, że jedna potrzebująca osoba tak naprawdę tej pomocy nie potrzebuje, nie oznacza, że wszyscy bezdomni są oszustami.

Bądźmy frajerami, egoistami i pomagajmy. Pomagajmy oddając godność.

(Visited 337 times, 1 visits today)
Navigate