O rany! Matka chce odpocząć!

Anna Lewandowska pojechała na urlop. Patrząc na jej profil na facebooku trzeba przyznać, że miała ostatnio pracowity czas, a dodatkowo „po drodze” dziecko urodziła. Postanowiła zatem kobieta odpocząć. Na swoim Facebooku opublikowała zdjęcie z tego urlopu. Na zdjęciu piękna ona, piękny Robert, piękny widoczek, piękne wszystko, bo, wiadomo, to Lewandowscy, a u Lewandowskich wszystko jest piękne.

Pod zdjeciem, w komentarzach już tak pięknie nie jest, bo olaboga, matko i córko, Jezus Maria – matka odważyła się odpocząć! Można więc przeczytać, że zaraz dziecko odda, bo jej przeszkadza, skoro już musi odpoczywać, a poza tym to wciąż robi zielone koktajle i zdrowe zupy, czyli marnuje na to czas i przez to zaniedbuje swoje dziecko. Gdzie opieka społeczna?! Szybko, szybko zabrać im dziecko, bo matka o siebie dba. O swoje ciało, psychikę i małżeństwo.

Ze zdjęcia dowiadujemy sie tylko tyle, że – ku niezadowoleniu hejterów – Lewandowscy wciąż są ze sobą szczęśliwi i obecnie odpoczywają. Nigdzie nie ma informacji, że odpoczywają bez dziecka.

Ja mam taki pomysł, nieszczęśliwa matko hejterko, weź przykład z Ani i też odpocznij. Może wtedy będziesz sączyć mniej jadu i przestaniesz zatruwać ludziom szczęście. Może zamiast siedzieć na facebooku i hejtować, poświęć ten czas na odpoczynek. Powaga, serio, wolno ci. Wiem, wiem, trudno Ci w to uwierzyć, ale to nie jest zarezerwowane tylko dla celebrytów.

Może weź przykład z Lewandowskiej zamiast sugerować, jaką to ona jest złą matką? Zamiast jej zazdrościć rusz tyłek, wykup te jej diety i bądź jak ona. Może w gratisie doda Ci zadowolenie z życia, a wtedy do głowy Ci nie przyjdzie krytykować ludzi w internecie.

Lubimy wytknąć celebrytkom, że się mądrzą, a o macierzyństwie nic nie wiedzą. Nie to co wy, zmęczone Matki Polki. Wy o macierzyństwie wiecie wszystko. O jego trudach dokładniej, bo kto by się tam radościami zajmował. Masz niańkę do pomocy, czas na trening i robienie smothie, to nie wiesz,. co to życie. Mówiłam, dziecko należy takiej zabrać.

Można przecież inaczej. Zamiast złorzeczyć, że Ani nic po ciąży nie zostało, odpocząć zechciała i je te przeklęte zupy, może by tak zrobić to samo? Nie chodzi o to, byś wydała od razu wszystkie oszczędności na urlop na Majorce, ale odpocząć przecież możesz. W domu, na własnej kanapie. Też moźesz gotować to, co Ci smakuje, nawet jeśli nie jest zdrowe i zdecydowanie od tego nie schudniesz. Też moźesz mieć smukłą sylwetkę albo wręcz przeciwnie – jak wolisz. Co najważniejsze jednak, też możesz – jak Ania – być zadowoloną ze swojego życia. Może energię, którą poświęcasz na hejtowanie Lewandowskich, wykorzystaj na zrobienie dla siebie czegoś miłego i dobrego? Zrób dla siebie coś, po czym uśmiechniesz się i nie przyjdzie Ci do głowy kogokolwiek hejtować.

(Visited 324 times, 1 visits today)
  • Coraz częściej zauważam ten problem – uwielbiamy wyrywać wątki z kontekstu. Czy to wypowiedź, czy zdjęcie, czy nawet zdarzenie – oceniamy / krytykujemy przez pryzmat pojedynczego punktu na osi czasu…

    Ah, hejt chyba staje się „modny” – odnoszę wrażenie, że niektórzy prześcigają się w „błyskotliwości wypowiedzi”, by jak najmocniej pocisnąć i zebrać jak największy aplauz.

  • Matką nie jestem (i na chwilę obecną nie planuję), ale matka też człowiek, odpocząć też musi. No i kurcze, wstawiła zdjęcie z wakacji, nikt nie wie, co jest poza kadrem, a to nie matura aby robić interpretację i analizę zdjęcia, gdzie nie ma małego dziecka, a matka po prostu odpoczywa.

Navigate