Nieoczywiste darmowe aplikacje codziennej potrzeby

Uwielbiam urządzenia mobilne. Podoba mi się, że dożyłam czasów, w których praktycznie wszystko można zrobić za pomocą urządzenia mobilnego i internetu. Zdaję sobie sprawę z negatywnych skutków skomputeryzowania świata, ale nie można zaprzeczyć, że ten skomputeryzowany świat jest wygodny.

Każdy, kto posiada urządzenie mobilne, ma na nim aplikacje. Jedni z nas mają ich wiele, inni idą w minimalizm i chcą mieć ich jak najmniej. Ja jestem gdzieś po środku. Chętnie testuję nowe aplikacje, ale zostawiam sobie tylko te, z których naprawdę korzystam. Na moim iPadzie znajdują się najpopularniejsze aplikacje takie jak Facebook i Instagram, ale także całkowicie niepopularne. Dziś chciałam przedstawić wam te drugie. Może któraś wam się spodoba i również zostaniecie wiernymi użytkownikami.

Moja lista nieoczywistych aplikacji na urządzenia mobilne.

FITATU

Aplikacja do liczenia kalorii i innych wartości odżywczych. Została stworzona by wspomóc odchudzanie, ja jednak używam jej przede wszystkim po to by wiedzieć, ile jaki produkt ma węglowodanów, by następnie przeliczyć je na wymierniki węglowodanowe, a te – na jednostki insuliny. Największym plusem aplikacji jest baza produktów połączona z kodem kreskowym. Skanujesz kod i, jeśli jest w bazie (przeważnie jest), skopiuje wszystkie wartości odżywcze, ty tylko wpisujesz spożytą ilość i aplikacja oblicza, ile też kalorii wchłonąłeś. Wszystkie wpisane wartości zapisują się i możesz zobaczyć co i w jakiej ilości zjadłeś miesiąc temu.

>Pobierz<

HYDRO

Aplikacja do mierzenia ilości wypitej wody. Uzupełniasz dane: płeć, wzrost, waga, ilość wody spożywanej w jedzeniu, a aplikacja wylicza ile wody dziennie musisz wypić. Ustawiasz sobie harmonogram i aplikacja wysyła przypomnienie, że czas wypić szklankę wody. Głupie? Wcale nie. Dopiero ta aplikacja zmotywowała mnie do picia wody. Samo picie odpowiedniej ilości wody dziennie ma ogromne plusy dlatego polecam tę aplikację dla wszystkich, którzy o takiej oczywistości jak picie wody zapominają.

>Pobierz na Androida<
>Pobierz na iOS<

BLIX

Jestem uzależniona od gazetek Lidla, a przestano mi je dostarczać i przestałam wiedzieć, kiedy iść się bić o koronkowe majtki w promocji. Mogłam ściągnąć aplikacje samego Lidla, ale Blix jest lepszy, bo ma gazetki promocyjne większości sklepów (a na pewno wszystkich moich ulubionych) oraz informacje o rabatach, kuponach, obecnych promocjach. Dodatkowo ma kalendarz niedziel handlowych, więc, kiedy już ogarnę, w którym sklepie teraz sprzedają jednorożce, to wiem też, w którą niedzielę mogę je nabyć.

>Pobierz<

KALENDARZYK BELLA

Kalendarzyk menstruacyjny. Gdy po raz milionowy nie umiałam odpowiedzieć lekarzowi na pytanie o termin ostatniej miesiączki, a okres zawsze mnie zaskoczył, bo kompletnie nie pilnowałam cyklu, postanowiłam zacząć zaznaczać to w kalendarzu. Kalendarz się spisywał, ale szukanie informacji w nim trwało bardzo długo, każdą długość cyklu i orientacyjne dni płodne musiałam liczyć sama. Teraz robi to wszystko za mnie aplikacja i jest mi po prostu wygodniej.

>Pobierz<

UBER EATS

Nie korzystam z Ubera, ale korzystam z dostawy jedzenia do domu. W bazie mają McDonalda, więc dla mnie to wystarczający powód, by korzystać z ich usług. Dodatkowo dla mnie jako osoby niesłyszącej to najwygodniejsza forma zamawiania jedzenia, bo nie mam żadnego kontaktu z żywą osobą. Ewentualne reklamacje też składa się przez aplikację i są rozwiązywane praktycznie od ręki.

>Pobierz<

(Visited 646 times, 1 visits today)
Navigate