(Nie)codziennik #3: Zakochane przedszkolaki

Do moich synów przyszły dziś przyjaciółki. Pierwsze dzieci, jakie kiedykolwiek nas odwiedziły.

Szybka historia: Młody Młodszy poszedł w tym roku do nowego przedszkola i na dzień dobry zakochał się z wzajemnością w koleżance Wu. Koleżanka Wu ma siostrę, która, jak się okazało, chodzi do tej samej szkoły co Młody Starszy, także do pierwszej klasy, tylko że A, a Młody Starszy chodzi do C.

Młody Młodszy opowiadał w domu o Wu, a Wu opowiadała w domu o Młodym Młodszym. Zaczęło się niewinnie, od wspólnego wracania z przedszkola do domu. Później była pierwsza randka – spacer w lesie.  Później urodziny siostry Wu – uroczej Z. No, a dziś pojawiły się u nas.

Wu mówi, że są z Młodym Młodszym w sobie zakochani, a Młody Młodszy mówi, że Wu jest piękna. Z wyznała miłość Młodemu Starszemu, a Młody Starszy jest zapatrzony w Z, choć jest w tym wieku, że nie chce się przyznać do tego oficjalnie. Za rączkę jednak chodzą i to przy kumplach.

Przysięgam, mogę się z tych miłości śmiać. Ja jednak traktuję je w pełni poważnie. Miłość, w każdej formie i w każdym wieku, jest uczuciem, którego wykpić nie wolno. Miłość to miłość. Miłości się nie wartościuje.

(Visited 99 times, 1 visits today)
Navigate