(Nie)codziennik #2: Popierniczyło was

Postanowiłam, że dzisiaj będzie kulinarno – kreatywnie. Miałam dużo czasu spędzić sama z dziećmi, bo mąż pojechał poprowadzić szkolenie. Uznałam, że to dobry moment na zrobienie pierniczków i pierwszych ozdób choinkowych.

Zrobiliśmy długi łańcuch z metalicznego papieru kolorowego kupionego specjalnie na tę okazję. Nauczyłam robić synów łańcuch choinkowy z krepiny, no i piekliśmy pierniczki, które także mają zdobić choinkę.

Zrobiłam ciasto, synowie dostali do ręki foremki do wycięcia kształtów, które ja później upiekłam, a na sam koniec postanowiliśmy je ozdobić specjalnymi pisakami do dekorowania ciast.

No i tak sobie dekorowaliśmy i wyszło nam to:

IMG_20151212_191543819

I jak tak dekorowaliśmy te koślawe choinki i upośledzone misie, to przypomniały mi się wszystkie zdjęcia pierniczków zrobionych rzekomo przez dzieci, a wyglądały mniej więcej tak:

6564279577_38e464d52b_o

Tak się zastanawiam: Po co? Po co udawać, że 3 latek jest po kursie cukiernictwa?

(Visited 66 times, 1 visits today)
Navigate