Miłość jest trudna

Łatwo jest być zakochanym. Zakochanie przychodzi samo i rządzi się swoimi prawami. Zaślepia, zniekształca, raduje. Zakochanie jest radosne, piękne i proste. Gdy jest się zakochanym, to wybranek lub wybranka serca nie ma wad. Wszystko łatwo się wybacza, zapomina, tłumaczy.

Zakochanie jest romantyczne. To właśnie wtedy dostaje się kwiaty bez powodu. Spacer w czasie deszczu ma swój urok, bo można poczuć się jak bohaterowie romansu i oddać się pocałunkowi wbrew wszystkiemu i wszystkim, a padający deszcz dodaje uroku chwili. Świat jest piękny, ukochany jest piękny, życie jest piękne.

A później pojawia się miłość. Zakochanie powoli ustępuje jej miejsca. Tylko, że miłość jest trudna.  Miłość to stan trwały, to bycie razem, to dbanie o siebie nawzajem, to zaufanie,  to codzienność, którą tak trudno docenić.

Napisałam kiedyś tekst o chwilach. W pierwszej wersji miał być to tekst pełen tęsknoty i żalu za utraconym. Za romantycznymi chwilami, które minęły bezpowrotnie. Za uniesieniami, o których dziś mogę tylko pomarzyć.  Gdy się porówna to, co jest, z tym co było, to pojawia się żal i tęsknota i właśnie to pchnęło mnie do napisania tamtego tekstu. Im dłużej go pisałam, tym bardziej zmieniał kształt i w pewnym momencie pozbyłam się żalu i tęsknoty, a zobaczyłam to, czego dotychczas nie widziałam.

Zobaczyłam nasze nowe rytuały, nowe przyzwyczajenia. Wcale nie mniej romantyczne niż te z okresu zakochania. Po prostu są inne, dojrzalsze.  W trwałym, poważnym związku miłość okazuje się inaczej niż w okresie zakochania. Okazuje się ją w sprawach codziennych i dlatego tak trudno jest ją dostrzec na pierwszy rzut oka.

Nie ma już serenad pod oknem. Spontaniczne pocałunki są jakby coraz mnie spontaniczne. Jest za to robienie kawy z rana. Gotowanie ulubionych potraw. Wyjście do sklepu za Ciebie, gdy Tobie akurat się nie chce. Zamiast codziennie gorącego seksu przed snem, jest pocałunek w czoło.

Nauczonym tego, co dało nam zakochanie, miłość wydaje nam się nudna, mniej intensywna, a przez to gorsza.  Przypominamy sobie te wszystkie szalone chwile i tęsknimy, a tęsknota prowadzi do żalu. Nie dostrzegamy tego, co jest tu i teraz, a przez to nie potrafimy tego docenić. Tak bardzo skupiamy się na utraconym zakochaniu, że zapominamy o miłości, nie potrafimy się nią cieszyć.

Miłość jest powolna, nigdzie się nie śpieszy, bo w przeciwieństwie do zakochania ona nigdy nie mija. Właśnie dlatego objawia się w drobnych gestach, nie potrzebuje wielkich czynów.

Trudno jest kochać prawdziwie, tak na 100%, a tylko wtedy miłość ma sens. Bo miłość to odpowiedzialność za drugiego człowieka. Miłość to stanie przed drugim człowiekiem w negliżu, rozebranym aż do duszy. Miłość to zaufanie. To gotowość do pokazania drugiemu człowiekowi swoich wad i słabości, ale i gotowość przyjęcia tego samego od drugiej osoby. Do miłości, do kochania potrzeba od groma siły. Paradoksalnie, to właśnie miłość sił dodaje.

Miłość jest trudna.

(Visited 608 times, 1 visits today)
  • Miłość po prostu jest. Ani trudna ani łatwa. Ona po prostu jest. To stan istnienia, to obecność w miłości, bo miłość- ta prawdziwa, ta podstawowa jest w nas samych.
    To od nas zaczyna się miłość, a nie z zewnątrz przychodzi.
    I gdy siebie akceptujemy i kochamy, to trwamy w miłości i wtedy nasi bliscy chcą z nami być 🙂

  • Wyjęłaś z moich myśli wszystko, nie pozostaje mi nic innego jak napisać proste „dziękuję” 🙂

Navigate