Jak dbać o tatuaż?

Pamiętam gdy umówiłam się na pierwszy tatuaż. Były wakacje, sierpień, dopiero co skończyłam 18 lat i mogłam decydować o sobie. Parę dni po wyznaczonym terminie tatuowania miałam jechać nad morze ze znajomymi. Pamiętam jak kumpel stwierdził w dyskusji o pogodzie jaką zapowiadano na czas naszego wyjazdu, że dla mnie będzie lepiej jak pogoda będzie brzydka, bo nie będzie mi żal, ze nie mogę się kąpać.

 Nie bardzo rozumiałam dlaczego miałabym nie móc się kąpać, na co usłyszałam od znajomego – no przecież będziesz miała świeży tatuaż, w wodzie go rozmoczysz i zniszczysz. Byłam absolutnie przekonana, że skoro tatuaż jest na stale to nie można go zniszczyć. Powaga. Idziesz, robisz, wychodzisz. Żadne dbanie, smarowanie, uważanie. Dlatego gdy już po tatuowaniu owinięto mnie folią spożywcza i wciśnięto do reki kartkę A4 ze wskazaniami do dbania, byłam w szoku. Było mi też głupio z powodu mojej ignorancji.

Zatem, o tatuaż trzeba dbać i to bardzo. Wbrew pozorom, łatwo go uszkodzić i mieć brzydkie ubytki.

Tatuować zaczęłam się ponad 10 lat temu gdy zalecano do dbania mydło w kostce dla dzieci i krem Alantan. Po latach zaczęły pojawiać się pierwsze dedykowane kosmetyki do tatuażu. Od każdego tatuażysty dostawałam różne zalecenia, w końcu nabrałam doświadczenia w dbaniu, które kosztowało mnie kilka zniszczonych tatuaży.

Zdecydowanie bzdurą jest gadanie, że tatuaż trzeba jeden dzień suszyć, a folie nosi się trzy dni. Takie bzdury gadają nawet w profesjonalnych studiach. Noszenie folii tak długo może odparzyć skórę (w szczególności latem), natomiast na suchym tatuażu robią się strupy. Wiem to z autopsji. Folie ściągamy po maksymalnie 24 godzinach i od tego czasu pucujemy, chuchamy i dmuchamy na nasz tatuaż, by po wygojeniu był najpiękniejszy na świecie.

Niedawno skończyłam tatuować rękaw i firma Loveink poprosiła mnie bym zaufała ich kosmetykom do pielęgnacji tatuaży i by to one pomagały goić się moim jednorożcom.

Loveink w swojej ofercie ma masła do ciała o zapachu papaii lub pomarańczy, oraz hypoalergiczne mydło w kostce. Swoją drogą, masła mają prześliczne opakowania. Kosmetyki są vegańskie, naturalne i żadne zwierzątko nie ucierpiało gdy je produkowano i testowano. Testowano natomiast je na mnie, na świeżo zrobionym tatuażu i na już dawno wygojonych.

Przy świeżo zrobionym tatuażu trzymałam się instrukcji tatuażystki i trzy razy dziennie myłam tatuaż mydłem, suszyłam ręcznikiem papierowym, a po przeschnięciu smarowałam masłem loveink o zapachu papai. Moje tatuaże w życiu tak pięknie nie pachniały. Zapach jest intensywny, ale bardzo miły. Żaden wcześniejszy tatuaż nie wygoił mi się tak szybko. Nawet nie wiem kiedy zeszła skóra, nie było żadnych strupów i co dla mnie ważne, gojenie nie swędziało. Zdarzało mi się niestety rozdrapywać świeżo wytatuowaną skórę, bo już nie mogłam tego swędzenia wytrzymać. Po tygodniu tatuaż wyglądał na wygojony. Po tym czasie skończyłam go przemywać, ale wciąż smarowałam.

Spytałam Mishę, która jest autorką mojego rękawa w jednorożce o to jak możemy zaszkodzić gojeniu tatuażu i jakie są następstwa niedbania o świeżo wykonany tatuaż

„Przy braku higieny (brudne ręce, używanie „wspólnego” mydła w kostce, kąpiele w basenach czy jeziorach) łatwo może dojść do zakażenia, natomiast niewprawna higiena (rozmoczenie tatuażu lub jego przesuszenie) skutkuje strupkami, a w efekcie ubytkami i/lub bliznami. Rozmoczyć tatuaż można nie tylko przesiadując w wodzie, ale także używając nieodpowiednich kosmetyków czyli tych na bazie wody. „Nivea dobry an wszystko” zdecydowanie nie dotyczy gojenia się tatuażu. To bardzo ważne aby kosmetyki, którymi pielęgnujemy tatuaż były do tego dostosowane, wszak tatuaż to rana, która przy użyciu nieodpowiednich kosmetyków może źle się wygoić co może mieć wpływ np. na kolor tatuażu po jego wygojeniu”

Kiedyś ktoś głupi powiedział mi, że tatuaże co 10 lat trzeba poprawiać, bo wyblakną. To jest mit! Totalna bzdura. Blakną tylko źle zrobione tatuaże czyi te robione tanimi tuszami u kumpla z bramy obok. Profesjonalnie zrobiony tatuaż nie wyblaknie tak szybko, warto jednak mu pomagać zachować świeżość kolorów. Ja ogólnie dbam o swoją skórę robiąc regularnie peeling i codziennie smarując się balsamem, dlatego moje tatuaże są w dobrej kondycji. Czy zmiana po tylu latach zwykłego balsamu na masło od loveink coś zmieniło? Tak.

Tam gdzie jestem wytatuowana czerwonym tuszem zawsze po wystawieniu się na słońce pojawiała się reakcja alergiczna. Czerwony tusz już ta ma, że może uczulać. Pojawiały mi się w obrębie tego koloru krostki. Wiecie, latem trudno chodzić w golfie na długi rękaw. Gdy zaczęłam regularnie smarować tatuaże masłem od loveink problem przestał istnieć. Ja mam bardzo dużo tatuaży więc masło zaczęło mi zastępować balsam. Później się wycwaniłam i wieczorem po kąpieli używałam normalnego balsamu, a od rana smaruję wszystkie tatuaże masłem, obecnie tym o zapachu pomarańczy.

Masła od Loveink to nie tylko dbanie o tatuaże. Małe opakowanie balsamu o zapachu papaii zawsze mam przy sobie. Świetnie wspomaga gojenie się ran, a także zwalcza niedoskonałości cery. W końcu mam ładniejszą twarz, bez żadnych syfów, których ostatnio u mnie nie brakowało. Tak samo uratowały moje uda gdy przez własną głupotę obtarłam je prawie do krwi. Ukoiły ból i wspomogły gojenie. Zatem warto sprawić sobie choć małe opakowanie jednego z maseł jako kosmetyk do codziennej pielęgnacji.

Pomijając moją opinię, spytałam Mishę jak ona ocenia masła do ciała od Loveink: 

„Masełko świetnie się rozprowadza, jest przez to wydajne, nie odcina dostępu do powietrza, nie zapycha porów, nie podrażnia, dla mnie bardzo ważne, że nie uczula i przez to nie muszę się bać skutków ubocznych i reakcji alergicznych na świeżych tatuażach; mogę polecać z czystym sumieniem i odpowiedzialnością. Poza tym są także korzystne cenowo. Cena porównywalna do ceny Bepanthenu (najczęściej polecana maść apteczna) a jakoś lepsza.”

Bez względu na to czy tatuaż już macie czy dopiero planujecie mieć, polecam zadbać o niego z Loveink. Macie pewność, że wasze tatuaże pięknie się wygoją i na długo pozostaną pełne kolorów.

Dodatkowo na hasło Dziewczyna10 dostaniecie 10% rabatu na zamówienie 🙂

Lik do sklepu >TUTAJ<

Mishę znajdziecie >TUTAJ< a jej studio tatuażu „Techno Studio”>TUTAJ<

(Visited 728 times, 1 visits today)
Navigate