Gdy siostra ma raka

Gdy w rodzinie pojawia się choroba nowotworowa, skupiamy się na chorym. Gdy chorym jest dziecko, mamy również na uwadze jego rodziców. Gdy sami jesteśmy rodzicami, jesteśmy w stanie zrozumieć ich ból, identyfikujemy się z nimi, przeżywamy dla nas niewyobrażalne. Często to chore dziecko ma rodzeństwo. Rodzeństwo całkowicie pominięte, przeszkadzające, będące gdzieś z boku. Nie myślimy o nim, zapominamy, nie pytamy, co czuje. Liczy się tylko mały pacjent i jego dzielni rodzice. Zadałam sobie trud, by poznać punkt widzenia rodzeństwa dziecka chorego na nowotwór. Efektem tego jest poniższa rozmowa. Trudna rozmowa, którą odbyłam z moją własną siostrą. Moją siostrą bliźniaczką. Nie wszystkim spodoba się to, co zostało tu wypowiedziane. Szczerość do bólu, żadnego lukru. Ta rozmowa powinna być lekcją dla wszystkich rodziców, nie tylko chorych dzieci. Ja wyciągnęłam z niej wnioski, które w sytuacjach trudnych pozwolą mi być lepszą matką. Dziewczyna z obrazka: Moja choroba zmieniła życie nas wszystkich, ale jak…

Navigate