Urodziny jednorożca

Panicznie bałam się trzydziestki, a dokładniej to zmarszczek, które rzekomo miały wraz z nią przyjść. Miałam na tym punkcie hopla i gdy tylko stuknęło mi 25 lat, smarowałam się kremami przeciwzmarszczkowymi. Może uznasz to za żałosne, trudno, taką miałam fobię utraty młodości. Do 25. roku życia pocieszałam się, że wciąż mi bliżej do 20 lat niż 30, ale gdy skończyłam 25 lat, to nie ma zmiłuj, prosta matematyka, od 5 zaokrągla się w górę. Gdzieś w okolicach 28. urodzin, trzydziestka przestała mnie przerażać, a nie mogłam się jej doczekać. Czemu? Bo chciałam mieć już to za sobą. Utraty młodości przestałam się bać, bo zbyt często pytano mnie o dowód, gdy kupowałam alkohol. Dziś stuknęła mi trzydziestka. Zmarszczek mi nie przybyło. Ostatnio moja klientka dawała mi nie więcej niż 23 lata. Nie obudziłam się nagle stara i zgorzkniała, nic w moim życiu nie zmieniło się o 180 stopni – ani na…

Navigate